Decyzja zapadła - zakładasz sklep internetowy! Gratulacje, to duży krok. Teraz przed Tobą proces planowania… Jedną z wielu rzeczy do zrobienia jest wybór jak Twoja strona będzie wyglądała. Zento ma dla Ciebie dwie możliwości: gotowy szablon lub indywidualny projekt. Jak wybrać? Która opcja jest lepsza dla Twojego biznesu? Podpowiadamy!

Zanim podejmiesz decyzje

Najważniejszą kwestią, jaką musisz rozważyć, jest budżet. Weź pod uwagę wszystkie koszty jakie jeszcze przed Tobą i oblicz jak dużą kwotę możesz przeznaczyć na przygotowanie graficzne. Pieniądze to jednak nie wszystko. To, jak bardzo rozbudowana ma być Twoja przyszła strona jest również bardzo istotne. Dodatkowo, bardzo ważnym czynnikiem jest branża, w jakiej Twój sklep będzie działać. Wybór layoutu powinien być dopasowany pod niezbędne funkcjonalności i przyszłych odbiorców. 

Zalety i wady szablonów

Szablon to gotowy projekt strony. Wybór jest duży, a finalny wygląd można łatwo dopasować kolorystycznie do naszych oczekiwań. Od samego początku wiesz, jak będzie wyglądał Twój sklep, nie ma więc niespodzianek. Poza tym przygotowanie sklepu do otwarcia - przy wyborze szablonu to proces bardzo szybki. Opracowane przez nas wzory są nowoczesne i responsywne, wyposażone w pełni w bogatą funkcjonalność platformy Magento. Dodatkowo koszt takiego wdrożenia jest niewielki. Decyzja o szablonie wiąże się ze stosunkowo niskim ryzykiem inwestycyjnym, jest to więc dobry wybór dla początkujących i małych firm. Naszą bibliotekę propozycji możesz zobaczyć klikając tutaj.

Zento oferuje Bonusowy pakiet personalizacyjny dla sklepów budowanych na szablonie, abyś mógł(a) w pełni dopasować nasz gotowy projekt do potrzeb Twojego biznesu! Pakiet taki obejmuje:

  • Tworzenie i modyfikację banerów

  • Przygotowanie i wgranie Twojego logo

  • Założenie Twojej domeny

  • Dostosowanie logo producentów 

Ale oczywiście musimy być z Tobą szczerzy - wybór szablonu ma swoje słabe strony... Szersze możliwości jego modyfikacji są mocno ograniczone. Musisz się przygotować na to, że te same wzory są wykorzystywane wielokrotnie, i mimo personalizacji - łatwo można dostrzec podobieństwo pomiędzy projektami zbudowanymi na tym samym szablonie.  

 

Zalety i wady indywidualnego projektu

Jeśli wiesz że szablon nie jest wystarczającym rozwiązaniem dla Ciebie - mamy inną propozycję. Indywidualny projekt graficzny zaspokoi wszystkie oczekiwania pod względem wyglądu Twojej przyszłej strony. Grafika szyta na miare, funkcjonalności dobrane przez Ciebie. Jeśli potrzebujesz niestandardowych rozwiązań, nie będzie to problemem. Unikatowy, niepowtarzalny, wyjątkowy - właśnie takim stworzymy Twój sklep. Nigdzie nie znajdziesz podobnej realizacji. Wystarczy, że powiesz nam, czego oczekujesz, a nasi graficy i designerzy wyczarują to dla Ciebie. Przedstawimy propozycję dostosowaną do wymagań i potrzeb Twojej firmy. Po otrzymaniu propozycji, możesz wrócić z informacją zwrotną w celu wprowadzenia zmian, a my odpowiednio dostosujemy projekt. Możesz marudzić i wybrzydzać, a kiedy będziesz w pełni zadowolony z wyglądu Twojego sklepu internetowego, rozpoczniemy prace nad wdrożeniem i konfiguracją.

Możliwości modyfikacji są niemal nieograniczone, a jeśli w przyszłości zajdzie konieczność wprowadzenia zmian - proces ten będzie dużo łatwiejszy. Gwarantujemy Ci spójność grafiki z innymi elementami identyfikacji wizualnej. Możesz kliknąć tutaj, aby zobaczyć nasze portfolio, pełne rozwiązań indywidualnych. Do najważniejszych czynników za wybraniem spersonalizowanego układu należą:

  • Dowolny układ strony

  • Możliwość dodania dowolnych elementów

  • Indywidualny, oryginalny, wyróżniający się wygląd

  • Pozytywny wpływ na kształtowanie pozycji marki na rynku

  • Możliwość ingerencji i konsultacji w procesie budowy sklepu

 

Ale nie będziemy Cię czarować - koszt jest wyższy w porównaniu do rozwiązania z szablonu. Możliwe też, że będziemy potrzebować nieco więcej czasu, aby przygotować projekt dla Ciebie - w końcu powstanie on od zera. Będzie też konieczne Twoje większe zaangażowanie w proces powstawania strony. Niestety w naszej ekipie nie ma jeszcze wróżki, która mogła by odgadywać oczekiwania naszych klientów. Bez poprawnej komunikacji wymagań i wizji, doprowadzenie projektu do finalnej fazy może okazać się drogą przez mękę dla obu stron. Nasz team jest bardzo dobrze przygotowany, zadamy Ci konkretne pytania, przedstawimy propozycje - ale to Ty musisz wiedzieć, czego tak naprawdę chcesz. W razie wątpliwości możesz zawsze liczyć na naszą radę i wsparcie!

 

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal nie wiesz, co wybrać - nasi konsultanci służą pomocą.

Cennik znajdziesz tutaj.

Opublikowane w Dobre rady Świat Ecommerce Optymalizacja Przez: Brygida Kesler

Wyobraź sobie, że chcesz nauczyć się nowego języka, ale nie tak na poważnie, na razie to tylko ciekawość. Instalujesz więc aplikację. W niej podział na rozdziały nauki, w których powtarzasz słówka i frazy. A w czasie przechodzenia z jednej lekcji na drugą otwiera się jakaś reklama (bo w końcu aplikacja jest za darmo). Brzmi nudno i irytująco? Już czujesz jak motywacja do nauki spada?

A co jeśli rozdziały to tak naprawdę levele, które odblokowujesz przez zdobycie odpowiedniej liczby punktów? Jeśli przejście bezbłędnie lecji daje nagrodę, którą moża wykorzystać w innym etapie nauki? Jeśli zdobywasz nowe poziomy i punkty doświadczenia? Jeśli obejrzenie do końca reklamy między etapami podwaja nagrodę? Dodatkowo masz dostęp do listy innych użytkowników uczących się tego języka i ich postępów, a kto w danym dniu zdobędzie najwięcej punktów - dostaje jakiś bonus. I dodatkowo jest ograniczona liczba “skuch” na dzień. Od razu motywacja do nauki i kontynuowania korzystania z aplikacji rośnie, czyż nie?

 

To właśnie strategia aplikacji Duolingo, która stosuje grywalizację w celu utrzymania wysokiej liczby aktywnych użytkowników, a co za tym idzie - wysokich zysków z reklam. A to pozwala twórcom aplikacji na kontynuację dostarczania użytkownikom darmowych materiałów do nauki. Jeśli ktoś zdobył już pewną ilość punktów, odznaczeń, albo jest w trakcie np. 5 dniowego wyzwania o dodatkową nagrodę - szanse, że zrezygnuje z dalszego korzystania z aplikacji są mniejsze.

 

Jak już się zapewne domyślasz, i jak zresztą sama nazwa pojęcia wskazuje - strategia ta polega na dodaniu elementów gry i rywalizacji. Nie musi być to koniecznie marketing czy sprzedaż, można ją stosować na wielu płaszczyznach codziennego życia, czy w przestrzeni publicznej. A co najważniejsze - to działa! Bo kto z nas nie lubi grać i wygrywać? I otrzymywać za to nagrody!  

 

Inny przykład. Niewielki bar w niewielkiej nadmorskiej miejscowości w Portugalii. W czasie sezonu radzi sobie świetnie, ale poza nim nie jest już tak łatwo. Zwłaszcza w środku tygodnia. Pomysł na zwiększenie liczby gości? Gra w kości z barmanem! Klient przychodząc do baru zamawia napój, piwko bądź drink, po czym następuje grywalizacja. Jeśli przegra - płaci normalną cenę. Jeśli wygra zamówienie jest za darmo. Efekt - bar pełen klientów w środku tygodnia, każdy próbuje ograć barmana, aby cieszyć się gratisem. A można spróbować przy każdym zamówieniu. Mogłoby się wydawać że takie podejście jest ryzykowne i wygeneruje straty. Jednak szanse na wygraną klienta są logicznie 50/50, więc zysk wynikający ze zwiększonej liczby klientów spokojnie pokrywa koszt przedsięwzięcia. A w dni ze zwiekszonym ruchem, czyli w weekendy - promocja nie obowiązuje.

 

Reklama i marketing, niezależnie jak dobrze opracowane, odczuwają skutki przebodźcowania publiki. Konsumenci, zwłaszcza w obrębie internetu, wykształcili bowiem umiejętność ignorowania nachalnych przekazów. Tradycyjne metody promocji nie w każdym przypadku są też skuteczne - kto skorzysta z oferty "kup 4 produkty, dostań 5 gratis!", jeśli nie potrzebuje nawet 2 sztuk?

Grywalizacja bazuje na taktykach znanych już od dawna, jak na przykład programy lojalnościowe. Co ją jednak odróżnia to “frajda” z uczestnictwa w procesie, gra zmienia trywialną rzecz czy nudny proces - w przygodę! Z wyjaśnieniem, dlaczego tak chętnie angażujemy się w grywalizację, przychodzi tu ekonomia zaangażowania i psychologia behawioralna. Nagradzanie wzmacnia zachowania premiowane. Uczetnik gry odczuwa większą motywację. Pozytywne rezultaty podjętych akcji zachęcają do udziału. Wpływa to na budowanie pozytywnych skojarzenia klientów z produktem bądź marką. 

Innym ważnym czynnikiem jest uczciwość gry - niejasne lub zmienne zasady to droga jedynie do zniechęcenia odbiorcy. Przygotowując tego typu działanie marketingowe, należy więc być uczciwym wobec klientów. Nie każdy produkt czy usługa pasuje też do grywalizacji, dlatego takie działanie powinno być starannie przemyślane i opracowane.

 

Opublikowane w Aktualności Marketing Dobre rady Przez: Brygida Kesler

Konsument odwiedził Twój sklep internetowy, wypełnił koszyk, może nawet przeszedł już do sekcji Kasy i nagle… zakończył sesję i zniknął. Zjawisko to, zwane “porzuconym koszykiem”, nie jest niczym niezwykłym w świecie ecommerce. Statystycznie co 3 kupujący rezygnuje przed finalizacją procesu sprzedaży. Nie ma na to wpływu ani kategoria produktów, ani urządzenie, z którego potencjalny klient korzysta. Dlaczego więc tak się dzieje i co możesz zrobić, żeby temu zapobiec? Odpowiadamy!

 

Świadomy konsument

To, że klient jest w Twoim sklepie, nie znaczy że ma zamiar coś kupić. Odwiedziny na stronie mogą być motywowane zbieraniem informacji o produkcie, szukaniem opinii, porównywaniem cen. Według raportu Izby Gospodarki Elektronicznej, w 26% przypadków zdarza się, że konsumenci jedynie wyszukują produkt online, aby później zakupić go w sklepie stacjonarnym - to tak zwany efekt ROPO. 32% internautów wchodzi na stronę tylko po to by zapoznać się z nowościami i promocjami. 

 

Wymagania i oczekiwania konsumentów w kwestii zakupów rosną, wraz z konkurencją na rynku. Do najczęstszych powodów odstąpienia od zakupu należą: 

 

1. Problemy z płatnością:

  • Brak wyboru metody płatności za zakupy 

  • Ukryte koszty

  • Brak możliwości skorzystania z kodu rabatowego 

  • Problem z płatnością za zamówienie 

 

2. Polityka dostaw i zwrotów: 

  • Niejasna polityka zwrotów i reklamacji

  • Płatny zwrot produktów 

  • Droga dostawa 

  • Długi czas dostawy 

 

3. Problemy w użyciu strony:

  • Skomplikowany proces zakupów

  • Brak możliwości szybkiego wyszukiwania produktów 

  • Długi czas ładowania strony 

  • Niewygodny design strony www 

  • Niedostosowanie do urządzeń mobilnych

 

4. Niski poziom zaufania dla strony:

  • Brak opinii o sklepie lub produktach 

  • Brak kontaktu z obsługą sklepu 

  • Zdjęcia złej jakości 

  • Niewystarczające opisy produktów 

  • Konieczność założenia konta w sklepie 



Sposoby ratowania koszyków

Jako sprzedawca korzystający z platformy Zento, masz łatwy dostęp do informacji o porzuconych koszykach oraz ich właścicielach. Nie mamy niezawodnej recepty, aby przekonać porzucających do powrotu do Twojego sklepu. Jednak dysponujesz szeroka gamą zabiegów, które mogą pomóc odratować niedokończona trazkację. 

Jeżeli porzucony koszyk należy do zarejestrowanego klienta, dysponujesz informacjami kontaktowymi. Możesz wysłać mailowe przypomnienie lub wiadomość tekstową, aby zmotywować do dokończenia procesu. Dobrze działają spersonalizowane kody rabatowe, oferta darmowej przesyłki lub gratis, dołączony do zakupów.  

Jeżeli masz do czynienia z klientem niezalogowanym, który nie wyraził zgody na komunikację mailową, możesz dotrzeć do niego poprzez kampanię remarketingową i reklamę Adwords

 

Postaraj się wyeliminować ze swojej strony wszelkie niedogodności dla odwiedzających.

Dokładnie przetestuj proces sprzedaży, sprawdź czy jest on przyjazny dla odbiorcy. Zwróć uwagę, czy ceny są jasno przedstawione na stronie produktu. Sprawdź czy proces płatności przebiega bezproblemowo. Porównaj ceny konkurencji. Przyjrzyj się temu, jak prezentują się strony produktów, przede wszystkim opis i zdjęcia. Zadbaj także o szczegółową i jasna politykę zwrotów i gwarancji. 

Upewnij się, że klient może powrócić do pozostawionych w koszyku przedmiotów później, lub ma możliwość przechowywania ich na liście życzeń. Utrzymanie historii może pozytywnie wpłynąć na powracających do sklepu. Według statystyk 19% klientów powraca po swój koszyk, jeśli jednak nie zastanie tam swoich produktów - w 60% przypadków zaniecha powtórnego poszukiwania produktów.

 

Porzucanie koszyka jest niemal naturalnym elementem ecommerce, i nawet najlepsze metody sprzedaży nie wyeliminują całkowicie tego zjawiska. Nie zamartwiaj się więc tymi sytuacjami, i staraj się zapobiegać im w przyszłości. 

 

Opublikowane w Dobre rady Świat Ecommerce Optymalizacja Przez: Brygida Kesler

Koniec starego roku to świetny czas na podsumowania i refleksję. Warto również zastanowić się jak się miał w ubiegłym roku Twój e-biznes. Czy inwestycje się opłaciły? Czy marketing przyniósł zamierzone cele? A może dopiero planujesz wejście na rynek? To też dobry moment aby spojrzeć na przód i zaplanować nadchodzące miesiące. Nowy Rok - nowe strategie dla Twojego sklepu internetowego!

Aby nie zostać w tyle, trzeba podążać za rozwojem branży eccomerce. A ta rozwija się w niesamowicie szybkim tempie. Poniżej opisujemy najgorętsze trendy, które warto wdrożyć w życie Twojego biznesu w nadchodzącym Nowym Roku:

Wideo-opisy produktów

Uzupełnienie opisu produktu o film wideo - to świetna strategia. Wszyscy dobrze wiemy, że czytanie nie jest w dzisiejszych czasach zbyt popularne. Długi, szczegółowy tekst może szybko znudzić odbiorcę. Poprzez wideo możesz pokazać produkt w codziennym użyciu, naocznie przedstawić jego walory. Klient ma okazję zapoznać się lepiej z przedmiotem, wyobrazić go sobie. Warto więc zainwestować w dodanie materiałów tego typu. Możesz nawet założyć kanał na YouTube dla Twojego sklepu aby promować swoje produkty szerzej niż tylko na stronie. Koniecznie opublikuj je także na innych kanałach społecznościowy.

Aktywność w Social media 

Jeśli nie ma Cię w internecie - to nie istniejesz! Twoi klienci spędzają więcej czasu na portalach społecznościowych, niż na Twojej stronie internetowej. To konieczność, abyś też tam był. Ważna jest obecność, ale i aktywność - publikuj wartościowe treści regularnie i pozwól dzielić się nimi społeczności. Używaj wielu kanałów komunikacji - social media to nie tylko Facebook, włącz swoja aktywność na Instagramie, Twiterze, Pintreście, Linkedin, i wszędzie tam, gdzie spędzają czas Twoi potencjalni klienci. To nie tylko niezawodna metoda aby dać się poznać konsumentom, ale także nowe kanały sprzedaży- tzw. mikrorynki. Warto także rozważyć współpracę z influencerami - klienci chętniej kupują jeśli produkt poleci im ktoś, kogo znają i z kogo opinią się liczą. 

Personalizacja

Unikatowość i oryginalność coraz mocniej przemawiają do klientów znudzonych typowymi produktami, które nie wyróżniają się niczym szczególnym. Z nowoczesnymi rozszerzeniami, pozwalającymi klientowi dopasować produkt do własnego “widzi mi się”, możesz łatwo rozwinąć sprzedaż. Możliwość wgrania i modyfikacji przez klienta elementów dodatkowych, które znajdą się na finalnym produkcie, dobrania kolorystyki czy wzoru - Twoi odwiedzający docenią możliwość zakupu dokładnie takiego produktu, o jakim marzą. A Ty, wiedząc co im się podoba, możesz dostosować remarketing do ich upodobań.

Nowe technologie

Twój sklep musi być dostosowany do czasów, w jakich funkcjonuje. Przede wszystkim konieczna jest responsywność Twojego sklepu w wersji mobilnej, gdyż aktywność kupujących poprzez smartfony nieustannie wzrasta. Ale to nie wszystko. Najnowsze trendy obejmują Chatboty czy optymalizacje wyszukiwania głosowego. Sztuczna inteligencja jest niezawodnym źródłem wiedzy o Twoich klientach. Dzięki temu będziesz mógł oferować odwiedzającym bardziej spersonalizowany komunikat.   

Próbowanie produktu przed zakupem

To, co najczęściej powstrzymuje klientów przed zakupami online, to brak możliwości fizycznego zapoznania się z produktem. Zwykłe dwuwymiarowe zdjęcie, zwłaszcza jeśli jest tylko jedno, nie daje pełnego odczucia klientowi. Możesz pomóc swoim odbiorcom, poprzez np. wprowadzenie interaktywnych wizualizacji. Rozwiązania z zakresu rozszerzonej rzeczywistości nie są jeszcze zbyt popularne w sklepach online, ale zyskują na zainteresowaniu. Pomagają one klientom wyobrazić sobie planowany zakup w rzeczywistym czasie. Z łatwiej dostępnych rozwiązań warto zastosować np. rotacyjne zdjęcie 360͒ lub opcję wypróbowania produktu w domu (“try&buy”).

Model D2C

Coraz popularniejszy staje się model Direct to Consumer, który pomija pośredników w procesie sprzedaży. Produkt wprost od producenta trafia do klienta, obniżając tym samym koszt zakupu. To obecnie bardzo szybko rosnąca w siłę część rynku ecommerce. Marka ma dzięki temu szansę na stworzenie własnego kanału sprzedaży, docierającego dokładnie do żądanego odbiorcy. Jeśli jest więc to model biznesowy, który możesz wprowadzić w swojej firmie - warto się nad nim zastanowić.

Niszowość 

Idąc za starym powiedzeniem - jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Sklep, który oferuje wszystkiego po trochu nie jest już dobrym pomysłem. Specjalizacja Twojego asortymentu pomoże w dotarciu do konsumentów szukających konkretnych produktów. Sprzedawaj produkty dedykowane dla danej grupy odbiorców. Nie baw się w rozpraszacze w postaci pobocznych kategorii, zupełnie ze sobą niepowiązanych. Zaangażuj się w jeden, konkretny rodzaj produktów, które oferujesz. Ułatwi to Twoim klientom znalezienie Twojego sklepu i tego, co chcą kupić.

Cały zespół Zento życzy Ci powodzenia w e-biznesie w nadchodzącym Nowym Roku! Niech Ci się sprzedaje! 

Opublikowane w Aktualności Dobre rady Świat Ecommerce Przez: Brygida Kesler

To nie jest kolejny artykuł o oczach Giocondy podążających za oglądającym obraz, ani też debata o jej rzekomym uśmiechu. Nie o sztuce jest ten blog, lecz historia sztuki właśnie ma dla nas ciekawą lekcję, którą z łatwością można odnieść do działań marketingowych każdego biznesu. Dziś opowiemy Wam jak mało popularny obraz nagle stał się najsłynniejszym dziełem sztuki na świecie. 

Paryski Luwr przechowuje 35 tysięcy eksponatów. W 2018 roku muzeum odwiedziło ponad 10 milionów zwiedzających, czyniąc je najczęściej odwiedzanym muzeum na świecie. Według badań prowadzonych przez sam Luwr - 80% odwiedzających przybyło tam tylko po to by zobaczyć jeden obraz - szesnastowieczny portret Mona Lisy autorstwa Leonardo da Vinci.

Czy Mona Lisa jest więc najcenniejszym eksponatem w tym muzeum? Czy jest najwybitniejszym dziełem jej autora? W istocie przez 405 lat od swojego powstania obraz ten nie cieszył się wielkim zainteresowaniem opinii publicznej. Co zmieniło sytuację? I dlaczego jesteśmy w stanie tak precyzyjnie podać datę kiedy to się stało? 

 

Przypadkowej, choć spektakularnie skutecznej promocji przysporzył obrazowi Vincenzo Peruggia, który latem 1911 roku owy obraz z Luwru ukradł. Zniknięcie Lisy zauważono dopiero dzień później. I od tego się zaczęło. Przez następne 2 lata sprawą emocjonował się Paryż i cały świat sztuki. Prowadzono dogłębne śledztwo, wśród podejrzanych znaleźli się między innymi Apollinaire i Picasso. Opinia publiczna żyła spektakularnym przestępstwem, o walorach zaginionego dzieła rozpisywała się prasa oraz krytycy. Odwiedzający przybywali do Luwru, aby zobaczyć puste miejsce po obrazie. Sytuacja trwała do momentu schwytania przestępcy w 1913 roku. Peruggia twierdził, iż chciał zwrócić dzieło do ojczystej Italii. Został zatrzymany podczas próby sprzedaży Lisy we Florencji. I tak obraz wrócił na swoje miejsce w Luwrze, ale wtedy - był on już legendą

Od tego czasu obraz cieszy się niegasnącym zainteresowaniem. Tłumy przybywają zobaczyć na własne oczy Mona Lisę. Znawcy sztuki wciąż analizują najmniejsze szczegóły dzieła. Sam obraz przez ostatnie stulecie niezwykle mocno zakorzenił się w popkulturze i był motywem wielu nawiązań innych twórców. 

W obecnych czasach ciężko znaleźć kogoś, kto nie zna tego obrazu Leonarda. Jednak sama historia, jak doszło do tego, że jest to najbardziej popularne dzieło sztuki - już nie jest dziś aż tak znana. Prawdopodobnie większość odwiedzających Luwr nie zdaje sobie z tego sprawy. A szkoda, gdyż z historii tej płynie niezwykle użyteczna wiedza na temat marketingu (a także psychologii). 

To prawda - nie była to zaplanowana akcja reklamowa. Jednak pokazuje nam to powszechną prawdę. Obraz da Vinciego jest niewątpliwie dziełem kultury wysokiej i prezentuje kunszt artysty. Ale jest to tylko portret, który malarz wykonał na zlecenie. Przez lata nikt nie zwracał na ten obraz szczególnej uwagi (może poza Napoleonem Bonaparte). Zmieniła to jego HISTORIA. Dzięki kradzieży obraz przestał być tylko jednym z wielu poprawnie wykonanych dzieł renesansu. Rozgłos i prestiż, jaki przyniosła mu sytuacja z początku 20 wieku, uczynił Monę prawdziwą ikoną. Szum medialny przykuł uwagę opinii publicznej na całe dekady, a popularność obrazu nadal trwa.

Jeśli nadal nie do końca rozumiesz przełożenia tej historii na działania marketingowe - przyjrzyj się marce Apple. Iphone to produkt o statusie niemal ikonicznym w dzisiejszych czasach. Czy jest on znacząco lepszy niż inne smartfony dostepne na rynku? Czy używa technologii niedostępnej dla innych producentów? O tym można debatować, jak i o tym które dzieło w Luwrze jest najwybitniejsze. Tak czy inaczej, przy inauguracji nowego modelu telefonu, zawsze czekają na niego tłumy, a fakt posiadania najnowszej wersji świadczy o wysokim statusie jego nabywcy. Ale nawet jeśli nie korzystasz z urządzeń z nadgryzionym jabłkiem - prawdopodobnie wiesz kim był Steve Jobs, i jaka była historia jego firmy i sukcesu. To właśnie decydujący element - HISTORIA, która przyniosła produktom marki Apple rozgłos, popularność i prestiż. 2 główne wnioski z tego wpisu płynące:

Znacznie łatwiej jest osiągnąć sukces, jeśli się o Tobie mówi, i każdy już o Tobie słyszał. 

Wartość produktowi nie koniecznie nadaje jego jakość, a opinia społeczeństwa o nim.  

Opublikowane w Marketing Przez: Brygida Kesler

Każdego dnia internauci wgrywają około 84000 godzin materiału wideo na platformę YouTube. To ogromne liczby, zwłaszcza jeśli wyobrazisz sobie, że obejrzenie wszystkich materiałów wgrancych w ciągu jednego dnia zajęłoby jednej osobie ponad 16 lat bez przerw! Ilość treści jest więc przytłaczająca… Ale z drugiej strony medalu - oglądamy też częściej i chętniej, a zmęczenia formą wideo wśród odbiorców nie widać. Przekaz tekstowy to w dzisiejszym świecie za mało. W tym artykule opowiemy Ci jak włączyć strategię video-marketing do działalności Twojego sklepu online. 

 

źródło: dustinstout.com

 

Wideo w biznesie to już nie trend, lecz konieczność aby zyskać przewagę nad konkurencją.

Polacy spędzają około 50 minut dziennie oglądając materiały wideo w internecie, na świecie średnia to 67 minut. Statystyki są po stronie YouTuba:  

  • 80% użytkowników jest w stanie przypomnieć sobie reklamę wideo, którą oglądali w ciągu ostatnich 30 dni;

  • 62% konsumentów ogląda filmy z recenzjami przed zakupem produktu;

  • 84% internautów dokonało decyzji zakupowej po obejrzeniu filmu na temat marki;

  • 97% pytanych lepiej zrozumiało produkt lub usługę dzięki prezentacji wideo.

YouTube jest zdecydowanym liderem dla materiałów reklamowych w formie wideo. W ogólnych statystykach mediów społecznościowych zajmuje on 2 miejsce, po Facebooku. Największa grupa użytkowników tego portalu jest w wieku 18-34 lat. To pokolenia, które dużo rzadziej korzystają z telewizji, więc reklamy wideo w formacie tradycyjnym do nich nie dotrą. 

 

Dlaczego to działa?

Przede wszystkim - bo w większości jesteśmy wzrokowcami. 1 minuta filmu jest w stanie przekazać więcej treści niż 10000 znaków. Dodatkowo daje to odbiorcy uczucie realniejszego poznania produktu, usługi czy marki. Oglądający może się też łatwiej zaangażować w prezentowane mu treści - obserwuje produkt “w akcji” i jest w stanie wyobrazić go sobie lepiej. Film może też posłużyć do zrozumienia jak działa przedmiot, jakie są jego funkcje, mocne strony czy detale. W sieciach społecznościowych chętnie też dzielimy się treściami wideo - a to wspomaga skuteczność kampanii reklamowej. 

 

Formy marketingu na YouTube: 

 

  1. Pomoc Youtubera - czyli osoby, która zajmuje się już prowadzeniem działalności wideo na tej platformie. Tacy twórcy mają już pewne zasięgi i docelową grupę odbiorców. Ten temat omówiliśmy szerzej w artykule o influencerach. Warto zaoferować współpracę tym, których tematyka kanału pokrywa się lub ściśle nawiązuje do naszej branży. Trzeba jednak pamiętać, że wiąże się to z inwestycją finansową - im większa widownia Youtubera, tym większy koszt takiej reklamy.

 

  1. Reklama na Youtube - czyli boksy i banery reklamowe, które wyświetlają się na stronie po boku lub na samym oknie wyświetlania wideo. Niestety taka forma marketingu często spotyka się z negatywnym odbiorem widzów, lub w najlepszym razie - jest zupełnie ignorowana. Wielu użytkowników korzysta także z Adblocków, aby unikać kontaktu z niepożądanymi i irytującymi reklamami. Istnieje też opcja wyświetlania krótkiego spotu przed lub w trakcie trwania wideo. Może on być “skippable”, oznacza to możliwość wyłączenia reklamy po upływie 5 sekund. Jeżeli reklama jest “non skippable” użytkownik nie może je wyłączyć przed końcem, ale jest ona zazwyczaj krótsza w formie - do 30 sekund. Taka forma może również drażnić oglądających, szczególnie jeśli nie ma możliwości wcześniejszego zakończenia wyświetlania spotu. W tym przypadku również trzeba przygotować budżet - jak podaje oficjalna strona Youtube: “Większość firm zaczyna z budżetem większym niż 10 zł dziennie w przypadku kampanii lokalnych.”

 

  1. Publikowanie własnych materiałów - naszym zdaniem najlepsza forma promocji na tej platformie. Kanał dedykowany dla Twojego sklepu to miejsce gdzie możesz swobodnie publikować filmy, które sam nakręcisz. Nie wymaga to dużych nakładów finansowych, bo samo publikowanie w takiej formie jest darmowe (a wręcz może przynieść korzyści finansowe Tobie!). Warto natomiast zainwestować sprzęt, aby zapewnić dobrą jakość, jednak nawet dobrej jakości smartfon może się okazać wystarczający do nagrania.



Jak stworzyć kanał e-sklepu? Co publikować?  

Zacznij od wybrania nazwy i kanału i wgrania zdjęcia profilowego. Elementy bezpośrednio nawiązujące do Twojego biznesu nadadzą profesjonalnej oprawy. Możesz stworzyć specjalne intro, dedykowane dla Twojej firmy, którym rozpoczniesz każde nagranie. YouTube umożliwia też wstawienie specjalnego zwiastuna kanału, który będzie odtwarzany automatycznie, kiedy ktoś odwiedzi Twój kanał. 

Gdy już zaczniesz nagrywać - zacznij od przedstawienia firmy i jej asortymentu. Możesz w formie wideo odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania - to ciekawa alternatywa dla FAQ na Twojej stronie. Kręć filmy przedstawiające Twoje produkty, prezentuj sposób ich działania, specyfikacje czy atrybuty. Możesz stworzyć filmy instruktażowe i poradniki, prezentujące zakres obsługi danego produktu. Inną opcją są porównania podobnych produktów, czy ich testy w “akcji”. Warto stworzyć kategorie filmów i playlisty, aby ułatwić widowni znajdowanie ciekawych dla nich materiałów.

Jeśli możesz - pokaż swoją firmę od kuchni. Zapoznaj oglądających z pracownikami Twojej firmy. Pokaż typowy dzień w pracy, czy odwrotnie - jakieś szczególne wydarzenie z życia firmy. Zaprezentuj jak powstaje Twój produkt, opowiedz o marce. Oglądający uwielbiają także tzw. “Unboxing”, czyli rozpakowywanie przedmiotu. Kamera może być czynnikiem stresującym, ale to ważne abyś zachowywał się naturalnie. Odbiorcy cenią sobie też humorystyczne wstawki i oryginalny montaż

Dodając film zwracaj uwagę na tytuł - spraw by był przyjazny dla SEO i traktował o treści materiału. Ważny jest także opis, zwłaszcza jego 2 pierwsze zdania. Umieść tam kluczowe informacje lub link do sklepu. Nie pomijaj tagów, które pomogą w wyszukiwaniu. Nawigacje ułatwią adnotacje, zachęcające do obejrzenia następnego odcinka lub subskrypcji. Poprawnie przygotowanie filmu w tych kwestiach wpłynie pozytywnie na jego pozycjonowanie.

Wykorzystaj kanał do organizowania konkursów. To świetna forma aktywizacji obserwujących, i przyciągnięcia nowych. Koniecznie połącz kanał z innymi portalami społecznymi. Odnośniki do Twoich filmów powinny znajdować się także na stronie Twojego sklepu, np. jeżeli w jakimś materiale wideo omawiasz zalety danego produktu - zalinkuj film na stronie jego sprzedaży. Możesz też dołączyć filmy do mailowych newsletterów - znacząco zwiększa to klikalność.

Opublikowane w Marketing Dobre rady Przez: Brygida Kesler

Czarnopiątkowe szaleństwo już za Tobą, a emocje w świecie ecommerce nie gasną! Od razu przechodzimy do najgorętszego miesiąca w sprzedaży internetowej - mimo, że to grudzień. Przedświąteczna gorączka oficjalnie się rozpoczęła!

Według raportu TrustedShops z 2018 roku najbardziej dochodowe dni w świecie ecommerce przypadły na połowę grudnia. W zeszłym roku na organizację świąt statystyczny Polak wydał około 1168 zł. Szacunkowo 45% z tego budżetu przeznaczyliśmy na podarunki świąteczne. Przewidywana kwota jaką wydamy w tym roku na Bożonarodzeniowe zakupy online to 4,7 mld zł. Podchoinkowych prezentów oczekuje około 80% Polaków, a najbardziej pożądane z nich to perfumy, kosmetyki, biżuteria, małe AGD i elektronika. Popularnością cieszą się też karty podarunkowe, książki oraz zabawki. Z badań wynika także, iż Polacy nie czekają na ostatnią chwilę, i lubią zamówić prezenty z wyprzedzeniem.

Na zwiększone zainteresowanie zakupami świątecznymi w sieci w ostatnich latach wpłynął rozwój bezgotówkowych transakcji płatniczych oraz zakaz handlu w niedzielę. Stres związany z kupowaniem prezentów, korki oraz tłumy w sklepach i centrach handlowych, zachęcają do skorzystania z oferty biznesów internetowych. Internet jest też świetnym źródłem inspiracji prezentowych.    


Oferta świąteczna w Twoim e-sklepie powinna być gotowa zanim usłyszysz pierwsze “Last Christmas” w radiu. Koniecznością jest świąteczny klimat na stronie. Okolicznościowa oprawa graficzna powinna być gustowna. Warto dodać bożonarodzeniowe elementy i dedykowany banner. Oczywiście trzeba też przygotować stosowną treść na newslettery oraz kampanię świąteczną w social mediach. Najważniejsza jednak jest osobna strona landingpage, poświęcona pomysłom na prezenty. Można ją też podzielić na podkategorie, ułatwiające znalezienie odpowiedniego podarku. Możesz wykorzystać podział na płeć lub rolę społeczną (dla niej, dla niego, dla dziecka, dla babci), przedział cenowy (do 50 zł, do 100 zł, do 200 zł), czy też styl prezentu (elegancki, nowoczesny, ekstrawagancki). Możesz też pokusić się o poradnik jak dobierać prezenty. Rozważ również opcję “kup jako prezent” włączoną do stron produktów. Możesz zaproponować specjalne świąteczne pakowanie takiego zakupu.

Jeżeli możesz sobie na to pozwolić - sam zostań Świętym Mikołajem dla swoich klientów. Do zakupów dołącz mały gratisowy podarunek z okazji świąt. To bardzo skuteczny zabieg marketingowy, którego możesz użyć także do podniesienia sprzedaży. Jeśli ustawisz np. minimalną kwotę przeznaczoną na zakupy, od której klient kwalifikuje się do otrzymania prezentu, zachęci go to do osiągnięcia tej sumy. Jeśli dysponujesz miniaturowymi wersjami produktów, próbkami, czy tematycznymi gadżetami od producenta - to świetna okazja aby je wykorzystać. Dobrą praktyką jest także wysłanie świątecznych życzeń do zarejestrowanych klientów.

Bądź przygotowany na spadek ruchu i liczby transakcji tuż przed i w czasie trwania Świąt - to naturalny mechanizm, gdyż możliwości dostawy na czas są znacząco mniejsze, a zakupy na ostatnią chwilę są raczej dokonywane w sklepach tradycyjnych. Poza tym - to czas dla rodziny. To, co może pomóc podtrzymać lub przywrócić większy ruch, to wyprzedaż posezonowa. Dobrym pomysłem jest także wykorzystanie kolejnych świąt i wydarzeń. Dysponujesz szeroką pulą do prowadzenia nowych akcji promocyjnych i marketingowych: Nowy rok, Chiński nowy rok, Blue monday, Karnawał, Trzech króli, Dni Babci i Dziadka itd. Początek nowego roku może więc być świetną okazją do dalszego napędzania sprzedaży!

 

Opublikowane w Aktualności Dobre rady Świat Ecommerce Przez: Brygida Kesler

Ekologiczny e-commerce

28.11.2019 08:15

Moda na Eco i Bio, zdrowy styl życia i rosnąca świadomość społeczna w temacie dbania o środowisko naturalne – to trendy zyskujące popularność z roku na rok. Mają one także odzwierciedlenie w zachowaniach konsumenckich. Rynek e-commerce podąża za zapotrzebowaniem klientów i coraz częściej proponuje rozwiązania przyjazne naturze. A forma handlu internetowego sprzyja ekologicznym rozwiązaniom.

Statystyki pokazują, iż ekologią interesują się głównie „młodzi dorośli”, najczęściej rodzice, dla których motywacją do dbania o środowisko jest przyszłość ich dzieci. Najchętniej po produkty ekologiczne sięgają kobiety oraz osoby o dobrym statusie materialnym. Do grupy tej zaliczają się także osoby z wyższym wykształceniem. Znacząco powiększa się też grupa konsumentów 45+ oraz nawet 65+, którzy biorą pod uwagę aspekty ekologiczne podczas zakupów. Według statystyk z badania opinii publicznej Attitudes of Europeans towards building the single market for green products, aż 77% Europejczyków jest gotowych zapłacić więcej za zakupy, pod warunkiem zapewnienia o ekologicznym charakterze produktu i usługi. W krajach wysoko rozwiniętych pod względem gospodarczym coraz częstsze są praktyki oparte na społecznej odpowiedzialności biznesu (skrót z ang. CSR) – są to działania mające na celu przekonanie klientów do postaw proekologicznych i ograniczenia popytu na produkty negatywnie wpływające na środowisko.

Ekologia a ekonomia – czy można to połączyć?

Konsumenci coraz częściej dostrzegają negatywny wpływ niektórych wyborów zakupowych na środowisko. Najwięksi gracze w świecie handlu zrozumieli już tę zależność, i starają się przekonać klientów, np. proponując opakowania przyjazne środowisku. Coraz więcej firm deklaruje zmniejszenie użycia plastiku w swojej usłudze. Do takich akcji przyłączyły się światowe marki, takie jak Ikea, która zadeklarowała wykluczenie jednorazowego plastiku ze swojej sprzedaży od 2020 roku. Inny przykład to Adidas, który w ubiegłych latach, wraz z Parley for the Oceans, stworzył linię obuwia w całości wyprodukowana z odpadów wyłowionych z oceanów. Na polskim rynku kroki w kierunku “eco friendly” podjęli już np. Reserved czy Zalando. Jest to nie tylko mądry ruch marketingowy, ale również finansowa kalkulacja. W dłuższej perspektywie rozwiązania przyjazne naturze przynoszą realne oszczędności, budują też pozytywny wizerunek firmy.

W przeprowadzonych w imieniu Komisji Europejskiej badaniach w 2012 roku, aż 80% ankietowanych wskazało, iż preferują usługi i produkty firm, które dbają o ekologię.

Nie trzeba być jednak rynkowym gigantem aby przyłączyć się do proekologicznych działań. Największym problemem są systemy pakowania oparte na plastiku. Przyjazne środowisku alternatywy są szeroko dostępne, i nie wymagają większych nakładów finansowych. Warto np. zastąpić folię bąbelkową czy styropian, szarym papierem z recyklingu lub biodegradowalnym skropakiem. Zamiast zwykłej taśmy foliowej do zabezpieczania paczek można wybrać tę papierową. Opakowania produktów i paczki powinny być wykonane z surowców wtórnych lub biodegradowalnych. Kartonowe pudełka, tektura, wełna drzewna - opcji jest wiele. Pamiętaj jednak, że taka zmiana nie musi być kompletną rewolucją w Twoim biznesie - zacznij choćby od optymalizacji zużycia materiałów.

Na pakowaniu jednak się nie kończy. Niektóre firmy zaczynają wprowadzać „politykę ekologiczną”, aby przedstawić się swoim klientom jako świadoma ekologicznie marka. Popularnymi krokami są deklaracje o minimalizacji emisji spalin w procesie logistycznym, recyklingu, zminimalizowaniu ilości drukowanych dokumentów sprzedażowych, czy korzystaniu z „zielonych” źródeł energii. Godną pochwały postawą jest pozyskiwanie do sklepu produktów produkowanych w sposób etyczny i odpowiedzialny, od rzetelnych producentów. Wiele marek informuje o zmniejszeniu zużycia wody w procesie produkcji. Niektóre firmy deklarują także pomoc charytatywną na rzecz ekologii. Przykładem jest szwecki Fjällräven, który kilka lat temu aktywnie zaangażował się w ochronę lisów polarnych. Na naszym polskim podwórku podobną akcję prowadził np. producent wody Żywiec Zdrój, który w ramach programu “Po stronie natury” we współpracy z Lasami Państwowymi, posadził ponad 6 milionów drzew.

Warto jednak być uczciwym w takich działaniach. Zanazły się firmy, który wykorzystały proekologiczne postawy konsumentów jedynie dla własnego zysku - podnosząc ceny, powołując się na rzekomą dbałość o środowisko. Jak grzyby po deszczu pojawiały się oznaczenia nieistniejących pseudoekologicznych certyfikatów na produktach. Taki typ manipulacji, znany jako “greenwashing” czy "ekościema", oszukuje odbiorcę, proponując jedynie iluzję rozwiązania ”eco friendly”. Nieszczere zabiegi często są wychwytywane przez dociekliwych konsumentów, narażając markę na krytykę opinii publicznej i spadek zaufania. Nie należy więc ich naśladować.

Niezależnie czy to chwilowy trend czy szczera troska o planetę - bycie eko opłaca się. Poza oczywistym powodem dbania o przyszłość środowiska naturalnego, jest to również pozytywny komunikat dla klientów. Marka, która jest świadoma społecznie i szanuje przyrodę, budzi pozytywne skojarzenia. Warto jest więc rozważyć wdrożenie powyższych propozycji w życie Twojego e-biznesu. Nawet małe zmiany mają znaczenie!

Opublikowane w Aktualności Dobre rady Świat Ecommerce Przez: Brygida Kesler

Etymologia słowa “robot” wywodzi się z dramatu literackiego czeskiego pisarza Karela Čapka "Uniwersalne Roboty Rossuma" z 1920 roku. Zadziwiające, że po upływie zaledwie stu lat, coś co dawniej było fikcją literacką, jest dziś naszą codziennością. Automatyzacja wkrada się już w każdą dziedzinę życia. Nie inaczej jest na rynku e-commerce. 

 

Źródło: hbrp.pl

Chatbot to program komputerowy, stworzony do prowadzenia dialogu z klientem online. W założeniu taki wirtualny asystent ma zastąpić żywego człowieka w procesie obsługi klienta. Chatbot nie potrzebuje snu ani dni wolnych, może porozmawiać z klientem o dowolnej porze dnia i nocy, i będzie odpowiadał natychmiastowo. W dodatku jest w stanie obsłużyć wielu klientów w tym samym czasie. To bardzo ważne czynniki przy sprzedaży internetowej, jeśli decyzja konsumenta o zakupie oparta jest o komunikację ze sprzedawcą.

Statystyki pokazują, iż klienci sklepów online decydują się na zakupy wieczorami i w weekendy, poza standardowymi godzinami pracy sklepów. Twój sklep może być wyposażony w szczegółowe opisy produktów oraz stronę pytań i odpowiedzi. Jednak w prawdziwym życiu zdaża się, że odwiedzający albo nie docierają do treści, których potrzebują, albo mają dodatkowe pytania, ważące o decyzji zakupowej.

Klienci cenią także pomoc w wyborze produktów, zwłaszcza w sklepach z bogatą ofertą sprzedaży.   

Jeśli nie żyjesz pod kamieniem koncepcja chatbota na pewno nie jest Ci zupełnie obca - tak działają Siri, asystent Google'a czy Alexa. Technologie botów konwersacyjnych są nieustannie rozwijane, przy pomocy “machine learning” i sztucznej inteligencji. Dzięki temu boty mogą nie tylko opierać się na wgranej im bazie danych, lecz także stopniowo uczyć się na wykonanych już konwersacjach. Dodatkowo coraz bardziej rozwijane są funkcje spontanicznego generowania odpowiedzi (skrót z ang. NLG).

Funkcja i sposób udzielania odpowiedzi przez bota mogą być zróżnicowane pod kątem szczególnych oczekiwań klienta danej branży:

  • Bot informacyjny - odpowiadający na pytania klientów; 

  • Bot sprzedażowy - mający na celu doprowadzenie klienta do finalizacji zakupu; 

  • Bot doradczy - pomagający klientowi wybrać odpowiedni produkt z oferty; 

  • Bot remarketingowy - powiadamiający o promocjach, nowościach itp;

67015_4.jpgŹródło: interaktywnie.com

To jedynie kilka przykładów wykorzystania funkcji wirtualnego asystenta. Chatbot może być zaprogramowany tak, by wykonywać wszystkie powyższe funkcje na raz. Może także prowadzić bardziej “naturalną” konwersację, żartować czy zmieniać temat rozmowy. Można go także zaprogramować do działań up-sell i cross-sell, tak aby sugerował klientowi dodatkowe zakupy, pasujące do zapytania. Do innych popularnych funkcji należą także możliwość rezerwcji lotu czy hotelu, lub zamówienia jedzenia z restauracji, poprzez konwersację z botem własnie.

Zalety korzystania z Chatbota

Warto uświadomić sobie do jak szerokiej grupy odbiorców można dotrzeć korzystając z bota. Szacunkowo pomiędzy 50 a 90% użytkowników aplikacji Messenger wchodzi w interakcję z chatbotami. Weźmy pod uwagę, że jedynie w Polsce jest aż 11 milionów użytkowników tej aplikacji. Poza tym boty notują znacząco wyższą klikalność reklam. Tradycyjne emaile newsletterowe zaliczją około 20%, podczas gdy bot ma około 80% skuteczności.

Taki chat może być też świetnym narzędziem optymalizacji sklepu. Dzięki zbieranym przez niego danym możesz analizować często występujące w zapytaniach problemy i wprowadzać usprawnienia. Dzięki personalizacji bot może też ratować porzucone koszyki, np. poprzez proponowanie klientom spersonalizowanych promocji, czy reagowanie na opuszczenie sesji.    

Co ciekawe, chatbotowi można nadać “osobowość”. W skład tego czynnika wchodzi styl udzielania przez niego odpowiedzi, unikalny język przez niego używany, oraz sposób prowadzenia rozmowy. Do utworzenia takiej tożsamości bota potrzebna jest dodatkowa baza danych, określająca różne generyczne odpowiedzi, pojawiające się w większości rozmów. Oryginalna osobowość asystenta może uczynić go bardziej atrakcyjnym dla odbiorcy. Ciekawym przykładem jest Funbot stacji 4funTV, który reaguje na przekleństwa. Został on wyróżniony w raporcie “Polskie Chatboty”, gdzie podkreślono że bot ten potrafi wykrywać nastawienie emocjonalne rozmówcy, oraz analizować historię konwersacji. 

 Funbot - chatbot z charakterem

Należy jednak pamiętać, że chatbot to nadal robot, a nie żywy człowiek. To, jak dobrze sobie radzi zależy głównie od zdolności osoby programującej go. Jednak nawet ten najlepiej przygotowany - nie poradzi sobie jeśli nie będzie w stanie znaleźć odpowiedzi lub nie zrozumie pytania. Konieczne jest więc uzupełnienie jego działań realnym konsultantem, który może wkroczyć do akcji kiedy to potrzebne. Jeśli jakieś zadanie przewyższy możliwości bota - będzie on mógł odesłać klienta do kompetentnego pracownika. Proces włączenia chatbotu do e-sklepu powinien być dobrze przeanalizowany i dostosowany do specyfiki branży.  

 Grafika: chatbot-jak opisałbyś chatbota swojej babci? użytkownik-moja babcia nie żyje. chatbot - OK, dzięki za feedback...

Źródło: areuxperienced.me

Korzyści takiej innowacji to na pewno oszczędność czasu, ułatwienie kontaktu, odciążenie infolinii i wygoda klientów. Sztucznej inteligencji jest wciąż daleko do całkowitego wyparcia czynnika ludzkiego, jest to jednak nowatorskie i skuteczne narzędzie w komunikacji z klientem, które może przynieść realne zyski dla biznesu.

 

Opublikowane w Aktualności Dobre rady Optymalizacja Przez: Brygida Kesler

Jak co roku zbliża się najważniejsze wydarzenie w świecie handlu - Black Friday, czyli Czarny Piatek. W 2019 przypada on na 29 listopada. Choć moda na to Amerykańskie święto zakupowe do Polski przybyła niedawno, z roku na rok cieszy się rosnacą popularnością. Czy warto zaangażować Twój sklep internetowy w to wydarzenie? Jak się do tego przygotować? To ostatni dzwonek więc zapoznaj się z poniższym artykułem!

Dane statystyczne

Ze statystyk prowadzonych przez GfK w roku 2018 wynika, że już około 60% Polaków spotkało się wcześniej z okresleniem Black Friday czy Czarny Piatek. To znaczący wzrost w porównaniu do badań z roku poprzedniego, gdzie tylko nieco ponad 30% respondentów udzieliła odpowiedzi pozytynwnej. Według danych statystyczny Polak wydał w zeszłoroczny Czarny Piątek średnio 340 zł. Łączne wydatki Polaków na zakupy z tamtego dnia przekroczyły 2,3 mld złotych w skali kraju. Najwieksza popularnościa cieszyły się produkty z branż obuwniczych, odzieżowych, multimedia, elektronika, RTV i AGD.

Ponieważ jednak jest to nadal dość nowe zjawisko na polskim rynku, wiele sklepów internetowych decyduje się na przedłużenie wydarzenia na cały weekend, bądź nawet i cały tydzień. Podobne działania obserwowane są także na rynkach zagranicznych, gdzie Black Friday nierzadko jest zmieniany na Black Week. Do tego dochodzą podobnego typu wydarzenia w tym samym okresie – Cyber Poniedziałek (poniedziałek następujący po Czarnym Piątku, w tym roku 2 grudnia) oraz Dzień Darmowej Dostawy (10 grudnia).

Z powyższych faktów wynika jasno, że koniec listopada i początek grudnia są dobrą okazją do napędzenia sprzedaży i promocji Twojego sklepu internetowego. Aby jednak naprawdę zyskać – trzeba się dobrze przygotować. Jak?


1. Przygotuj swój sklep internetowy

Jednym z najważniejszych kroków jest przetestowanie całego procesu zakupowego. Ma to na celu wychwycić wszelkie problemy przed wzmożeniem się ruchu na stronie. Dobrą praktyką jest przygotowanie osobnej strony landingpage, przeznaczonej tylko ofercie promocyjnej. Tą stronę możesz powiązać ze stroną główną, np. poprzez dedykowany baner. Do produktów objetych promocją warto dodać etykiety informujące o obniżce. Można także włączyć specjalny pop-up do strony głównej.


2. Przygotuj magazyn

Produkt, który został zamówiony przez klienta, ale zabrakło go w asortymencie Twojego sklepu – to realna strata. Konsumenci nie lubią czekać na produkty, a ich zaufanie do marki spada. Niestety nie możesz dokładnie przewidzieć jak wiele z Twoich towarów sprzeda się w czasie trwania oferty. Najlepiej jest więc przygotować się poprzez zatowarowanie magazynu. Jeżeli np. z powodu małej przestrzeni, nie jesteś w stanie przechowywac dużej ilości towarów, warto rozważyć pomoc zewnętrznego partnera logistycznego.

3. Przygotuj kampanię marketingową

Kampania reklamowa jest niemal najistotniejszym elementem w przypadku Czarnego Piątku. Powinna ona zawierać działania na mediach społecznościowych oraz rozsyłanie emailowych newsletterów do klientów. Dobrą praktyka jest zapoznanie się treściami przygotowanymi przez Twoją konkurencję i liderów sprzedaży z poprzedniego roku. Ważne jest przygotowanie kilku oryginalnych, spójnych grafik i szablonów emaili. Można też wykorzystać rozwiązania takie jak gify, filmy czy memy. Wyróżnienie się na tle wielu ofert może nie być łatwe, dlatego warto to przemyśleć, zaplanowac i przygotować odpowiednio wcześniej. Kampanię w mediach społecznościowych można także rozpocząć z wyprzedzeniem np. poprzez odliczanie do rozpoczęcia oferty. Nie można też zapomnieć o hasztagach, które pomogą Cię odnaleźć łowcom promocji.

4. Przygotuj dobrą ofertę

Warto skupić promocję wokół jednego lub kilku produktów, dla których realnie możesz zminimalizować marżę, lub nawet sprzedać je zupełnie „po kosztach”. Warto powiążać produkty objęte promocją z innymi produktami o zachowanej wyższej marży, poprzez Sprzedaż krzyżową (cross-sell) lub Produkty powiązane (Related produkt). Na przykład, możesz objąć promocją cenową wiertarkę, ale zaproponować jako dodatkowy zakup zestaw wierteł, torbę na narzędzia i inne akcesoria, o zachowanej wyższej marży. Warto włączyć opcje Listy życzeń „Wishlist”, aby klienci mogli zapisać i przeanalizowac swoje
plany zakupowe, lub nawet zasugerować je komuś bliskiemu jako pomysł na prezent świąteczny. Rozważ również formy promocji typu „Drugi produkt 50% taniej” lub „2+1 gratis”. Jeżeli prowadzisz program lojalnościowy – dodaj np. bonusowe punkty.

5. Bądź uczciwy

Konsumenci nie są głupi, i nie dadzą się łatwo nabrać na nierzetelną ofertę. Mowa tu o pseudo-promocjach, polegających na podwyższaniu cen tuż przed wyprzedażą, by móc je obniżyć w dzień promocji, lub podawaniu nieprawdziwej, zawyżonej ceny „przed obniżką”. Nie jest to jednak dobre podejście – spostrzegawczy klient zorientuje się zanim jeszcze dokona zakupu. Zmniejsza to wiarygodność sklepu w jego oczach. Jeśli obniżka nie znika po upływie założonego czasu promocji i „wisi” w sklepie następne tygodnie – klienci również to zauważą, i będą czuli się oszukani. Zaufanie dla Twojej marki spadnie, a konsument, nawet jeśli kupi raz, nie zostanie lojalnym, powracającym klientem, i nie będzie polecać tego sklepu dalej. W rezultacie stracisz więcej, niż zyskasz na kilku odwiedzających, którzy dali się nabrać.

6. Zapewnij dobra relację posprzedażową

Tego typu obniżkom toważyszą zakupy spontaniczne. W koszyku klienta często lądują produkty, których nie planował kupić, ale zdecydował się na to pod presją oferty ograniczonej czasowo. Są jednak metody, aby pomóc Twoim odbiorcom w czasie „buyer's remorse”, czyli pozakupowych wyrzutów sumienia. Dobrym pomysłem jest email z podziękowaniem za dokonanie zakupu. Udostępnij też recenje innych zadowolonych użytkowników. Zachęć klienta aby sam zostawił opinie o pordukcie i usłudze. Upewnij się, że klient ma dostęp do wszystkich informacji na temat produktu, i że w razie wątpliwości może się z Tobą skontaktować. Koniecznie zadbaj o bezproblemowy system zwrotów i reklamacji. Warto też oferować możliwość śledzenia paczki. Pozytywne doświadczenie obsługi posprzedażowej zwiększy szanse na zdobycie lojalnych klientów, którzy wrócą po więcej.

Opublikowane w Aktualności Dobre rady Świat Ecommerce Przez: Brygida Kesler

140 wystawców, ponad 4000 zarejestrowanych gości, 34 prelegentów, i to wszystko wokół tematu ecommerce. To oczywiście warszawskie Targi eHandlu, które odbyły się 22 października 2019 roku w EXPO XXI. Na tak imponującym wydarzeniu nie mogło zabraknąć ekipy Zento! A jak było? Jest o czym opowiadać.

 

Targi rozpoczęły się równo o 9 rano. Pierwsi zainteresowani czekali już przed oficjalnym otwarciem. A my uwijaliśmy się by przygotować nasze stanowisko. Stoisko Zento przy samym wejściu głównym, choć dość skromne, cieszyło się zainteresowaniem odwiedzających. Mieliśmy przyjemność porozmawiać z wieloma fantastycznymi ludźmi i nawiązać nowe kontakty branżowo-biznesowe. Naszym odwiedzającym pokazywaliśmy wizualizacje, prezentacje i przykłady naszych wdrożeń. Opowiadaliśmy o mało jeszcze popularnym w Polsce SaaSie. Ale też słuchaliśmy.

 

A Targi eHandlu to świetna okazja, żeby zdobyć nową wiedzę. Znakomici specjaliści z zakresu ecommerce dzielili się doświadczeniami i pomysłami podczas swoich prezentacji. Grafik był napięty, gdyż prelekcje odbywały się równocześnie na 4 scenach, a na każdej tematyka była niezwykle zachęcająca. Wybór był więc ciężki. 

 

Było też co oglądać! Widzieliśmy wiele ciekawych stoisk. Każdy z wystawców przybył z bogata ofertą. Strefy networkingowe DPD i Googla były ciągle pełne ludzi, i zachęcały do nawiązywania nowych kontaktów. A skutek? Przegadane godziny i setki wymienionych wizytówek! Nie zabrakło interaktywnych atrakcji, nowych technologii, przekąsek i gadżetów. Było warto odwiedzić każde stoisko.

 

8 godzin targów minęło nam niczym pół godziny! I choć od wydarzenia dzieli nas już klika dni – my wciąż jesteśmy pod wrażeniem. I już nie możemy doczekać się następnej edycji!

Opublikowane w Aktualności Świat Ecommerce Przez: Brygida Kesler

„Research online, purchase offline” - to zjawisko z którym nierzadko muszą mierzyć się sklepy internetowe. Klienci wyszukują dany produkt w internecie, czytają o nim, porównują ceny, zapoznają się z opiniami, lecz ostatecznie dokonują zakupu tego produktu w sklepie stacjonarnym. Według raportu Gemius dla e-Commerce Polska na rok 2019, najsilniejszy Efekt ROPO dotyka produktów spożywczych, sprzętu RTV AGD, odzieży, obuwia oraz kosmetyków i perfum.

Jeśli sprzedawca dysponuje zarówno sprzedażą online jak i tradycyjnym sklepem offline – nie jest to aż tak poważny problem. Co jeśli jednak Twój sklep funkcjonuje tylko w internecie? Jak zatrzymać klienta i wykorzystać efekt ROPO na własną korzyść?

Internet źródłem informacji. Jak zachęcić konsumenta aby wybrał zakupy online?

Kiedy klient potrzebuje szczegółowych informacji na temat danego produktu, najczęściej zwraca się najpierw do wyszukiwarki internetowej. Warto więc zadbać o to, aby Twojego sklepu nie zabrakło w wynikach wyszukiwania. To czy i jak wysoko w wynikach wyszukiwania pojawi się Twój sklep zależy od algorytmu wyszukiwarki. Jest około 200 czynników, które wpływają na działanie algorytmu. Można je podzielić na 2 główne grupy:

  • popularność strony w internecie

  • treść strony i jej działanie

Szukając sposobu na poprawę Twoich wyników w wyszukiwarce, weź pod uwagę pozycjonowanie oraz reklamę Google AdWords.

Zadbaj o opinię.

Dobrym pomysłem jest umożliwienie klientom pozostawienie opinii na stronie produktu. Chodzi tu nie tylko o opinie o produkcie, ale także o jakości Twojej usługi. Rekomendacje pomogą nie tylko w budowaniu wizerunku, zwiększą wiarygodność, ale również wpłyną na pozycję Twojego sklepu w wynikach wyszukiwania. W rezultacie budujesz zaufanie u
potencjalnego klienta. Istnieją również portale zbierające opinie konsumenckie. Warto zadbać, by być obecnym na tych, gdzie Twoja grupa docelowa będzie szukała informacji na temat produktów i usług.

Daj się porównać.

Potencjalni klienci często odwiedzają sklepy internetowe aby zapoznać się z przedziałem cenowym danego produktu. Warto więc być konkurencyjnym i mieć rozeznanie na rynku. Rozważ formę promocji poprzez internetowe porównywarki cen. Pozwala to na dotarcie do szerszego grona klientów, sprawia że Twoja marka jest bardziej popularna.

Bądź wyjatkowy.

Zadbaj by Twój produkt był zaprezentowany w jak najbardziej oryginalnej formie. Unikaj kopiowania opisów ze strony producenta. Unikatowe treści wyróżniajace się pośród konkurencji mogą przekonać klienta do wybrania właśnie Twojego sklepu. Pamiętaj o dobrej jakości fotografiach produktu.

Wykorzystaj atuty bycia online.

Skup się na tym, co daje przewagę sklepowi internetowemu nad stacjonarnym. Niższe ceny, zakupy w piżamie na kanapie, duży wybór produktów i wariantów, dostęp do sklepu całą dobę oraz podczas dni wolnych od pracy, szybka dostawa do dowolnego miejsca. Jeśli klient odwiedził Twój sklep – zachęć go aby pozostał na Twojej stronie. Pamiętaj aby Twój sklep był responsywny i intuicyjny, tak aby klient czuł się komfortowo podczas poruszania się po nim.

Dobrze jest zapewnić klienta o możliwości zwrotu lub wymiany zakupionego produktu. Umieść też jasną informację o gwarancji produktu. Zadbaj o możliwie tanią i szybką przesyłkę. Możesz także zaproponować zniżkę dla nowozarejestrowanych klientów, niższą cenę przy zakupie kilku sztuk, lub program lojalnościowy. Co według statystyk cenią klienci:

Odwrócone ROPO

Istnieje również zjawisko zupełnie odwrotne do opisanego powyżej. Odwrócone ROPO to nic innego jak sytuacja, gdy klient zdobywa informację o produkcie w sklepie tradycyjnym, by później dokonać zakupu online. To doskonała okazja dla sprzedawców internetowych. W tym wypadku najważniejszym czynnikiem jest konkurencyjność ceny. Raport Gemius dla e-Commerce Polska na rok 2019 wskazuje na wystepowanie odwróconego ROPO w przypadku produktów odzieżowych (w tym sportowych), obuwniczych oraz sprzętu RTV AGD.

Opublikowane w Dobre rady Świat Ecommerce Pozycjonowanie Przez: Brygida Kesler

Prowadzenie sklepu internetowego wiąże się z koniecznością dopilnowania wielu ważnych kwestii. Nie dość, że trzeba zarejestrować działalność, pozyskać zaufanych dostawców, a także zainwestować w odpowiednią reklamę, to oprócz tego należy dopilnować, aby sklep spełniał odpowiednie wymogi formalne. Jednym z takich wymogów jest stworzenie regulaminu, który jest bardzo ważnym dokumentem zarówno dla Ciebie, jak i dla Twoich Klientów. Jak napisać regulamin sklepu internetowego? – podpowiadamy

Dlaczego regulamin sklepu internetowego jest taki ważny?

Prawo nie narzuca obowiązku publikowania regulaminu sklepu internetowego. Jednak zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, sklepy powinny posiadać pewien zestaw zasad. Mogą to być różne dokumenty. Warto jednak, aby każdy sklep internetowy posiadał swój regulamin. Dzięki niemu, klienci mają jasno przedstawione, na jakich zasadach działa sklep. Obecność regulaminu może zapobiec pojawieniu się różnych problemów i niedomówień, na linii sprzedawca - klient. 

Co powinno się znaleźć w regulaminie sklepu internetowego?

Jak wspomniano powyżej, regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną i regulamin sklepu internetowego to dwa różne dokumenty. Ten pierwszy określa: 

  • rodzaj świadczonych usług, 

  • warunki przebiegu współpracy, 

  • warunki zawierania umów,

  • sytuacje, w których można rozwiązać umowę,

  • proces reklamacji. 

Te kwestie są też częścią szerszego dokumentu, jakim jest regulamin sklepu internetowego. Ponadto, określa on m.in.: 

  • charakterystykę sprzedawanych przez nas produktów lub oferowanych usług

  • zakres przetwarzania danych osobowych

  • sposób dokonywania płatności i ich terminów

  • określenie sposobu i kosztów dostawy

  • zawężenie zakresu odpowiedzialności sprzedającego za towar

Konstruując regulamin sklepu internetowego, trzeba jednak pamiętać, aby przede wszystkim dokładnie określał on, jaki jest zakres i rodzaj usług przez niego świadczonych.

Jak napisać dobry regulamin sklepu internetowego?

Napisanie dobrego regulaminu sklepu internetowego nie jest takie proste. Aby dokument ten był prawidłowy, jasny i przejrzysty oraz godny zaufania, warto skorzystać z pomocy specjalistów. W pierwszej kolejności trzeba pamiętać, że regulamin musi być tworzony w oparciu o ustawę o prawach konsumenta z 2014 roku oraz o ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną z 2000 roku. Jak wiadomo, dokumenty prawne, często są niejasne dla przeciętnego zjadacza chleba, dlatego powierzenie stworzenia regulaminu sklepu ekspertowi to dobry pomysł. Ponadto, trzeba pamiętać, że dokument ten powinien być aktualizowany na bieżąco, gdyż prawo polskie zmienia się dość szybko. Specjalista z kancelarii prawnych, zadba o to, żeby wszelkie informacje były aktualne i zgodne z prawem. Dzięki jego pracy, regulamin będzie się prezentował profesjonalnie, co wpłynie na zwiększenie zaufania wśród potencjalnych klientów. Dobrym rozwiązaniem jest także, wykupienie wzoru regulaminu internetowego. Można być pewnym, że taki dokument będzie prawidłowo skonstruowany i zgodny z aktualnym prawem. Zakładając sklep na platformie ZentoShop, otrzymujesz wzór regulaminu, który możesz dostosować do własnych potrzeb.

Opublikowane w Dobre rady Formalności Przez: Darius Iusan

Prowadzenie sprzedaży przez Internet jest regulowane przez polskie prawo. Większość internetowych sprzedawców jest zwolnionych z obowiązku posiadania kasy fiskalnej, ale nie wszyscy. Aby przedsiębiorcę dotyczyło takie zwolnienie, musi spełniać pewne wymogi wynikające z przepisów prawa. Sprawdź, czy prowadząc sprzedaż przez Internet, masz obowiązek posiadania kasy fiskalnej? 

 

Zwolnienie z obowiązku posiadania kasy fiskalnej. Kiedy nie musisz jej posiadać, gdy prowadzisz sprzedaż przez Internet.

Ogromną korzyścią wynikającą z prowadzenia sprzedaży wysyłkowej przez Internet jest zwolnienie z obowiązku posiadania kasy fiskalnej. Przywilej ten nie obejmuje jednak wszystkich sklepów internetowych. Przedsiębiorca musi spełnić określone warunki wynikające z ustawy:

  • prowadzić sprzedaż wysyłkową (za pomocą Poczty Polskiej, kuriera),

  • sprzedawane towary nie mogą być wykluczone z listy towarów objętych możliwością sprzedaży bez kasy fiskalnej,

  • zapłata za towar musi wpływać na konto bankowe, a tytuł przelewu powinien wskazywać na towar, za który płaci Klient, 

  • dokonuje sprzedaży na rzecz firm, które prowadzą działalność gospodarczą,

  • roczny obrót ze sprzedaży na rzecz osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej, a także rolników ryczałtowych, musi być mniejszy niż 20 000.00 zł na rok.

 

Kiedy następuje utrata prawa do nieposiadania kasy fiskalnej?

Przepisy ściśle określają moment, kiedy prawo do nieposiadania kasy fiskalnej zostaje utracone:

  • jeśli Klient dokonuje płatności gotówkowej (dotyczy to np. wysyłki pobraniowej),

  • jeśli produkty, które nie są objęte nakazem ewidencjonowania nie stanowią 80% w całości obrotu firmy,

  • jeśli Klient ma możliwość osobistego odbioru towaru (w tym przypadku nie mamy już do czynienia ze sprzedażą wysyłkową).

Dobrze jest, aby prowadząc sprzedaż wysyłkową, zwrócić uwagę jakie formy płatności oferujemy naszym Klientom i wybrać te, które pozwalają zachować prawo do prowadzenia sprzedaży internetowej, bez konieczności wystawiania paragonów.

Ulga na zakup kasy lub drukarki fiskalnej.

Warto zaznaczyć, że przedsiębiorca, który spełni określone warunki, może skorzystać z ulg na zakupy kasy fiskalnej. Zwrot wynosi aż 90% ceny netto urządzenia, nie może jednak przekroczyć 700 zł. Aby móc skorzystać z ulgi, należy:

  • złożyć do urzędu skarbowego zgłoszenie, w którym podamy liczbę kas fiskalnych oraz miejsce ich używania,

  • posiadać dowód potwierdzający zapłatę za urządzenie fiskalne.

 

Sprzedaż bez kasy fiskalnej a płatność kartą.

Czy możesz sprzedawać bez kasy fiskalnej, gdy Twoi Klienci dokonują płatności kartą? Płatność kartą przez Internet jest uznawana przez Izbę Skarbową za transakcję gotówkową. Jeśli umożliwimy Klientom płatność kartami debetowymi lub kredytowymi, jesteśmy zobowiązani wystawić paragony.

 

Sprzedaż bez kasy fiskalnej a szybkie przelewy.

Przelewy wykonywane przy użyciu platform internetowych (Sky-Pay, PayPal) traktowane są jak klasyczne przelewy, jakie może wykonać kupujący logując się na stronę internetową banku. Warto jest umożliwić Klientom zapłatę za towar z wykorzystaniem szybkim przelewów internetowych, w znaczący sposób przyspieszy to proces realizacji zapłaty i wysyłki.

 

Faktura przy sprzedaży internetowej bez kasy fiskalnej.

Jeśli przedsiębiorca spełnia wszystkie wymogi, aby móc prowadzić sprzedaż internetową bez posiadania kasy fiskalnej, jest zobowiązany wystawić Klientom dowód sprzedaży, w postaci np. faktury imiennej. Faktura może być stosowana także w transakcjach z Klientami indywidualnymi, nie wpisujemy wówczas NIPu. Nie ma też obowiązku, aby na fakturze znajdował się numer PESEL Klienta. Dowód zakupu może zostać przesłany razem z paczką zawierającą towar lub elektronicznie, na podany przez Klienta adres mailowy. Osoby, które korzystają z możliwości niewystawiania paragonów, są zobowiązane do udostępnienia swojego rachunku bankowego Urzędowi Skarbowemu. Urząd Skarbowy w razie wątpliwości, ma prawo przeanalizować wyciągi bankowe przedsiębiorcy.

Jakich towarów nie można sprzedawać bez kasy fiskalnej? Lista produktów niepodlegających zwolnieniu z ewidencjonowania. 

Zwolnieniu z ewidencjonowania przy pomocy kasy, nie podlegają proukty takie jak:

  • wody toaletowe oraz perfumy,

  • wyroby alkoholowe,

  • wyroby tytoniowe,

  • nośniki danych (cyfrowych i analogowych),

  • sprzęt fotograficzny (nie dotyczy części i akcesoriów fotograficznych),

  • sprzęt telekomunikacyjny, telewizyjny, radiowy (nie dotyczy akcesoriów, części i anten),

  • wyroby które zawierają metale szlachetne,

  • przyczepy, naczepy, części do nich oraz innych pojazdów nieposiadających napędu,

  • nadwozia do pojazdów silnikowych, silników,

  • paliwa i gaz oraz materiały i mieszanki, które mogą zostać użyte w takiej formie.

Opublikowane w Świat Ecommerce Formalności Przez: Darius Iusan

Dowiedz się, jak obliczyć marżę i narzut w sklepie internetowym

Prowadzenie sklepu internetowego to dosyć pracochłonne i wymagające wiedzy zajęcie, zwłaszcza, gdy nie mamy za dużo wolnego czasu. Wymaga od przedsiębiorcy znajomości między innymi takich często mylonych pojęć, jak marża czy narzut. Po przeczytaniu tego artykułu, będziesz wiedzieć czym jest marża i narzut, a także jak je obliczyć. 

 

Narzut i marża. Dowiedz się, czym się od siebie różnią i jak je obliczyć? 

Niestety, pomyłki w obliczaniu owych zdarzają się bardzo często, a czasem w ferworze wyprzedaży, obniżek czy podwyżek towarów można bardzo łatwo się pomylić. Tym bardziej, że walutowa wartość marży i narzutu jest identyczna, ponieważ jest to różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu. Najczęściej jednak, nie podaje się ich w ilości złotówek, a w procentach. A mimo że w złotówkach obie te wartości mogą być identyczne, procentowo bardzo się od siebie różnią, ponieważ sposób ich obliczania jest zupełnie inny.

 

Marża. Czym jest? Jak ją obliczyć? Skorzystaj z gotowego wzoru! 

Marża to różnica między ceną sprzedaży dobra a ceną jego zakupu. Jeśli w sklepie sprzedajesz drewniane figurki po 75 złotych sztuka, to różnicę między ceną wytworzenia takiej (30 zł), a sprzedażą, policzysz w następujący sposób:

  • marża [%] = (cena sprzedaży [zł] – koszt zakupu [zł]) / cena sprzedaży [zł

W tym przypadku, marża wyniesie (75-30)/75=0,6, czyli 60%

Narzut. Czym jest? Jak ją obliczyć? Skorzystaj z gotowego wzoru! 

Narzut zaś, to kwota, o którą została powiększona cena zakupu danego towaru, aby obliczyć koszt jego sprzedaży. Wracając do naszego sklepu z figurkami, będzie to kwota dodana do ceny zakupu jednej figurki. Liczymy go w następujący sposób:

 

  • narzut [%] = (cena sprzedaży [zł] – koszt zakupu [zł]) / koszt zakupu [zł]

W tym przypadku, narzut wyniesie (75-30)/30=1,5, czyli 150%. 

 

Problemy z marżą i narzutem w sklepie internetowym. Piszemy, o tych najczęstszych. 

Najczęściej, problemy z marżą i narzutem wychodzą wtedy, gdy przy udzielaniu rabatu, czy definiowaniu obniżki podczas wyprzedaży, pomylimy marżę procentową z procentowym narzutem, i udzielimy zniżkę w postaci narzutu. Wtedy zaczniemy aktywnie tracić pieniądze, gdyż sprzedamy produkt taniej, niż go kupiliśmy. 

 

Obliczaj marżę i narzut bez ryzyka pomyłki w ZentoShop. 

Nie masz czasu na ręczne obliczanie marży i narzutu dla każdego produktu z osobna? Obawiasz się pomyłki podczas obliczeń? Wbudowany do ZentoShop kalkulator obliczy zarówno marżę i narzut za Ciebie.

Opublikowane w Dobre rady Świat Ecommerce Formalności Przez: Brygida Kesler
Strona:
  1. 1
  2. 2
  3. 3
// //